Wiadomość w ostatnim momencie przed uroczys
Wszystko było załatwione: sala weselna - wynajęta z rocznym wyprzedzeniem, auto do ślubu - zarezerwowane już dawno, najlepsze i najpiękniejsze w całej okolicy, zaproszenia na ślub dawno rozesłane, ślub i wesele nawet za kilka godzin, a tu nagle dzwoni telefon w którym słychać drżący głos wypowiadający słowa: Przepraszam. Nie mogę. Chyba nikt z nas nie chciałby przeżyć takiej sytuacji, niemniej jednak w sumie lepsza taka, niż czekanie w nieskończoność pod kościołem na ukochanego bądź ukochaną, którzy nie mieli nawet odwagi aby zadzwonić (kompromitacja i wstyd na maksa). Niemniej jednak czy takie sytuacje są w rzeczywistości pozbawione jakiegoś sensu? Czy jest opłacalne poświęcać całe swoje życie dla kilku tysięcy złotych i po to, aby inni ludzie nie gadali? Przecież nigdy tak faktycznie nie wiemy, kiedy przyjdzie ten moment zawahania. Dobrze, by to było wówczas, kiedy nie jest jeszcze względnie za późno, i dobrze, gdy będziemy potrafili powiedzieć to drugiej osobie w oczy, lub... w ogóle powiedzieć, a nie zwiać jak ostatni tchórz. Nie można chyba oszukiwać się i marnować sobie życia czując, że to nie to, że chcemy kogoś zupełnie innego. Nie można pozwolić na to, ażeby jakaś fotografia ślubna z mojej uroczystości, wzmagała w nas po latach nienawiść, żal i jakieś wyrzuty sumienia w rodzaju: po co mi to było ,po co to wesele ? Dlatego zanim zdecydujemy się na taki krok, całkiem dobrze porządnie się przed nim zastanowić. |
|
Adres www:
170.123.159.196/
|
|


